Choć słońce delikatnie prześwitywało zza chmur, wiatr od jeziora zmuszał do założenia dodatkowej bluzy, mieszkańcy Bornego, zawodowi „chodziarze”, ci całkiem młodzi i ci z doświadczeniem życiowym, przyjezdni z odległych zakątków naszego kraju (Poznań, Gryfino, Zawiercie) i z zagranicy (Niemcy i Holandia) nie zawiedli!
O godz. 11:50 profesjonalną rozgrzewkę poprowadził instruktor – Pan Piotr Pindral. Nie tylko mięśnie przy tym się rozgrzewały, ale i nasze gardła – dudniliśmy śmiechem i bojowymi okrzykami.
Na oznakowaną 4,5 km trasę wszyscy zawodnicy wyruszyli razem, a peleton zamykał trener. Po niespełna 20 minutach na mecie zameldował się zdecydowany lider – profesjonalista w biegach, uczestnik zawodów międzynarodowych. Następnie w krótkich odstępach czasu na metę dotarli wszyscy uczestnicy. I wszyscy zostali zwycięzcami – każdy startujący otrzymał pamiątkowy medal 30-lecia Bornego Sulinowa.
Pachnące i parujące kiełbaski nie pozwoliły długo na siebie czekać – wszyscy uczestnicy naszej zabawy z uśmiechem pałaszowali grillowane pyszności.
Ukoronowaniem naszej zabawy było wręczanie nagród – dla najstarszych i najmłodszych uczestników oraz dla tych z najodleglejszych zakątków naszego kraju…i nie tylko naszego.Dodatkowo najmłodsza uczestniczka spełniła się w roli „sierotki Marysi” i losowała dodatkowe nagrody wśród uczestników marszu nordic-walking. Każdy wracał do domu uśmiechnięty, z mocnym postanowieniem spotkania w jeszcze większym gronie już za rok.